środa, lipiec 25, 2007...1:48 pm

Nowosti, sowiety i vodka Olimp

Przejdź do Komentarzy

Telewizja – okno Polskę i na świat

Będąc w Egipcie miałem okazję przyjrzeć się telewizji, czyli produktowi eksportowemu każdego państwa. Po włączeniu telewizora ucieszyłem się, ponieważ było aż 35 różnych kanałów, co na możliwości hotelowe to full servis. CNN z ciągłymi doniesieniami z kraju, Show movies z dobrymi filmami po angielsku, VOX z niemieckimi serialami i talkshowami, kilka arabskich imitacji MTV gdzie lecą iście fantastyczne teledyski made in Bollywood, islamski TVN24 gdzie cały dzień kłóci się paru muzułmanów w turbanach, Polonia z nieustającym kwakaniem krasnoludków, parę tam innych i punkt kulminacyjny: Russkij Pierwyj Kanał.

“O kak charaszó!” czyli pierwszy kontakt

Włączając ruską TV po raz pierwszy, trafiłem na Nowosti czyli ichniejsze Fakty. Uwagę przykuwa fakt, że mają je co godzinę i za każdym razem prowadzi je inna osoba. Przez kilka dni nie było 2 razy tej samej osoby… ciekawe czemu? Jednak muszę przyznać, że rosyjskie wiadomości są fantastyczne. Ciekawe, pomysłowe, aktualne i co najważniejsze pozytywne. Nie ma tego całego syfu co w polskim rządzie, nikt nie mówi o tym, że kogoś zabiło w kopalni albo na autostradzie. O nie! Pokazywani są szczęśliwi Rosjanie spędzający wakacje, rozmowy ze Schoederem na temat gazu, ciekawostki z całego świata…Ech, wiem że to wszystko gówno prawda i rzeczywistość jest zgoła inna od tej prezentowanej, ale mi się to podoba. Ludzie lubią być oszukiwani. Jak się nie będzie mówić o problemach to ich nie będzie. Telewizja to potężna broń i może wmówić wszystko. Więc czemu mówić o katastrofach i ludziach umierających z głodu, skoro można również porozmawiąć z Aleksandrem Winokurowem o jego życiu i sukcesach? Plus przesłanie do młodzieży i dobre rady jak zostać bogatym i sławnym.

“W służbie ojczyzny” czyli co Ruskie oglądają w niedzielę rano

Aaach… niedzielny poranek na wakacjach. Za oknem słońce, na zegarku ósma rano, trochę za wcześnie na śniadanie więc włączę sobie telewizor. Czemu nie? Może ruską TV? Nu paciemu by niet? Nagle dochodzi do mnie muzyka z przemarszu wojsk niczym z Sensacji XX wieku. Po chwili dołącząją się trąby jakby wzięte z Władcy Pierścieni. Jestem przerażony, co się stało? Pojawia się obraz. W moją stronę lecą myśliwce, po chwili jadą czołgi, widzę maszerujących żołnierzy i salwy armatnie. Car Aleksander! Lenin! Gorbaczow! Putin! I napis na ekranie czcionką a la Strong Man: SŁUŻBA OJCZYŹNIE. Przeszedł mnie dreszcz… ci to mają programy patriotyczne… Jest i prowadzący. Na pierwszy rzut oka to jakiś były generał armii radzieckiej, w mundurze, z zakazanym ryjem i wyglądem członka NKWD. Oglądamy ten program dalej, bo w koncu dobrze wiedzieć co tam można się ciekawego nauczyć. Pierwszy materiał. Rosyjscy dresiarze i wyrzutkowie społeczeństwa w moim wieku zostają poborowymi i służą ojczyźnie. Klasssa!

Silny jak Herkules czyli reklamy wódki w telewizji

Czas na reklamy. Pudzian pakuje, boksuje, pokazuje wdzięki siłacza. Wyświetla się napis: VODKA OLIMP. Ja silny i ona silna. Wspólna siła. Rewelacja! Pierwszy raz zobaczyłem telewizyjną reklamę wódki, bo w Polsce to chyba jest nielegalne. Pij, pij a będziesz silny. “Babciu, chcę być silny jak olimpijczyk!” “Pij wódkę, dziecko!”

“Czy coś może zniszczyć nasze czołgi” “Tylko nasze bomby”

Powracamy do programu. Przychodzi pierwszy gość. Już na pierwszy rzut oka wiem, że to ktoś z szemranego towarzystwa. Wygląda na człowieka, który uciekł z zakładu psychiatrycznego i dla kogoś takiego zabicie człowieka to fraszka. Okazuje się, że to rosyjski doktor z centrum artylerii i badań atomowych. Opowiada, że nie ma takich czołgów, których nie przebiją rosyjskie bomby i dzieli się ze wszystkimi swoimi wesołymi wrażeniami z pracy w fabryce broni… hmmm… Czy w Polsce to jest legalne? =)

Jak ukraść benzynę, skutecznie uderzyć kogoś palącym się łuczywem i – czyli praktyczne rady dla młodzieży

Takie rzeczy to tylko u Ruskich. Codziennie przed i po obiedzie jest praktyczny program dla wszystkich, którzy chcą być sprytnymi i gotowym na wszystko. Sowiety (czyli rady), które przedstawiają normalne życiowe sytuacje. Do takich należy z pewnością zaprezentowane ognisko urodzinowe w lesie, na którym młodzi ludzie piją wódkę szklankami. Nagle zjawia się szaleniec z nożem i żąda od dziewczyny pieniędzy! Kurna, co teraz? Co zrobić? Ano bierzemy z ognia metalowy szpikulec od szaszłyków i ciach! napastnikowi między nogi! Albo bierzemy palącą się żagiew i łup! w głowę! Atakujący leży na ziemi! Kolejna autentyczna sytuacja: zboczeniec goni kobietę, zapędzą ją w kozi róg i każe się jej rozebrać! I co teraz? Pomysłowa kobieta bierze przechodzącego obok kota i rzuca w twarz napastnikowi. Kot drapie mu całą twarz, kobietą szczęsliwie ucieka i dzwoni na policję, że mają szukać człowieka z podrapanym ryjem. Następnie zjawiają się prowadzący program, dwójka sympatycznych młodych ludzi o charakterystycznym wyglądzie: kobieta jest prostytutką, a mężczyzna dresiarzem. Prezentują widzom jak skutecznie bić ludzi: z łokcia w twarz, z kamienia w skronia, kluczem w krtań.

“Ooo! Rusek kroi sobie gąbkę i będzie ją jeść!”

Ale należy wiedzieć, że Rosja to nie jest kraj przestępców i oprócz samoobrony można dowiedzieć się innych ciekawych rzeczy. Wesoły obywatel o wyglądzie taksówkarza z Nie lubię poniedziałku podchodzi do samochodu i krok po kroku pokazuje jak spuścić benzynę do słoika. Mnie w pamięć zapadła inna rada. Otóż Rusek na turystycznym stoliku kroi gąbkę. Potem ku mojemu zdziwieniu macza ją w jajku a potem wrzuca do wrzątku. “Kurna” myślę sobie. “Co za bzdura, jak można robić coś tak głupiego?” Co się okazuje za chwilę? Ano Rusek na pontonie z wędką łowi ryby i przed chwilą zrobił pierwszorzędną, rewelacyjną przynętę na ryby…

1 komentarz

  • Well done! Miałam rację, bardzo przyjemne wpisy. ;) Dobrze się czyta i mam nadzieję, że będzie ich coraz więcej. ;) Po wakacyjnych przygodach też. :)
    A co jak w rogu nie będzie kota? :P


Dodaj komentarz